Czy proroctwo o końcu naszego świata powinno nas zatrwożyć? Swoistym końcu ma się rozumieć – takim na miarę ludzkości, bo przecież nie Boga… Chociaż – jeśli wziąć pod uwagę ingerencję cywilizacji obcej w nasz rozwój (?), to czy rządzący światem, i nie mówimy tu o marionetkach postawionych na urzędach, nie planują Boga zastąpić i za pomocą odpowiednich przycisków ten nasz cały system wywindować w kosmos?
Już teraz możliwe jest zanurzanie się w świat cyfrowy. Można uprawiać seks, prowadzić wojny, w ciele własnego awatara zaglądać do obcych lokalizacji komputerowych. A wszystko bez wychodzenia z domu, bez schodzenia z własnego wygodnego fotela. Ba! Czując się całkowicie bezpiecznym, bo przecież „nikt mnie nie kontroluje, nie widzi!” Czy aby na pewno?
Świat widziany oczami Wiktora Pielewina dla zwyczajnego zjadacza chleba jest światem nierealnym, budzącym sprzeciw, zanim się w niego wgłębi… bo i po co nam wiedza, że jesteśmy kontrolowani, że ktoś wysoko nad nami postawiony porusza sznurkami naszych rąk, nóg, a co najważniejsze UMYSŁÓW. Aby poznać sposób myślenia autora, trzeba dużego samozaparcia, bo książka jego nie jest książką „do poduszki” to nerwy, czasem pozrywane na strzępy, a za chwilę objawienie typu „ależ tak, przecież to logiczne!”, by po chwili trzasnąć książką o blat, wziąć głęboki oddech i otworzyć na ostatnio czytanej stronie – kontynuować swoiste sado macho własnego rozumienia świata.
Tłumacz, Aleksander Janowski jest przykładem, że nie trzeba być Rosjaninem, by zrozumieć, a nawet rozmiłować się w skomplikowanym systemie twórczym Pielewina w „Miłości do trzech zuckerbrinów”
Zapętlone?
Zgadza się... Do rozsupłania każdy niech użyje własnego zrozumienia :)
Do zakupu książki, własnej ulubionej księgarni.
piątek, 24 listopada 2017
piątek, 17 listopada 2017
"Tatuaże podświadomości" - Grażyna Mączkowska
https://www.facebook.com/grazynamaczkowskapisarz/…
Dzisiaj przypada premiera książki, "Tatuaże podświadomości" - Pani Grażyny Mączkowskiej. Serdecznie zapraszam na jej fan page i do księgarni tylkorelaks.pl.
Jako redaktor prowadząca, zapewniam, że treść potrafi poruszyć strunami :)
http://tylkorelaks.pl/702-tatuaze-podswiadomosci-9788381191…
Księgarnia w pełnej gotowości:)
Nikt nie może pozostać bez realizacji zamówienia:)
Dzisiaj przypada premiera książki, "Tatuaże podświadomości" - Pani Grażyny Mączkowskiej. Serdecznie zapraszam na jej fan page i do księgarni tylkorelaks.pl.
Jako redaktor prowadząca, zapewniam, że treść potrafi poruszyć strunami :)
http://tylkorelaks.pl/702-tatuaze-podswiadomosci-9788381191…
Księgarnia w pełnej gotowości:)
Nikt nie może pozostać bez realizacji zamówienia:)
środa, 15 listopada 2017
Samotność
Potknęłam się o samotność
bezdomną,
zziębniętą,
i głodną.
Zabolało mnie serce,
jej rozdarła się dusza.
Skulona siedzi, ciepłym oddechem
ogrzewa resztki nadziei.
Jej oczy…
Jej przepiękne, smutne oczynigdy nie powinny
zachodzić mgłą.
Rozbiłam kolano o krawędź chodnika.
Sączy się krew,
płyną łzy…
Zimną dłonią pomaga wstać,
uśmiechem
przełamujemy wszystkie bariery
między nami.
http://tylkorelaks.pl/696-niczyj-9788381191395.html
bezdomną,
zziębniętą,
i głodną.
Zabolało mnie serce,
jej rozdarła się dusza.
Skulona siedzi, ciepłym oddechem
ogrzewa resztki nadziei.
Jej oczy…
Jej przepiękne, smutne oczynigdy nie powinny
zachodzić mgłą.
Rozbiłam kolano o krawędź chodnika.
Sączy się krew,
płyną łzy…
Zimną dłonią pomaga wstać,
uśmiechem
przełamujemy wszystkie bariery
między nami.
http://tylkorelaks.pl/696-niczyj-9788381191395.html
czwartek, 12 października 2017
Książkę Historie kryminalne. Wiek XIX.- Piotr Ryttel, Karol Ryttel
Kroniki sądowe, wyroki, relacje, przekazy czyta się z zapartym tchem. Czytelnik zostaje przeniesiony bez reszty w realia dziewiętnastowieczne, tekst bowiem napisany jest językiem jednocześnie nawiązującym do epoki, o której traktuje książka, i zarazem przystępnym dla współczesnego odbiorcy.
Historie, które przedstawiają Piotr i Karol Ryttelowie, zaskakują swoim bogactwem. Część wprawia w rozbawienie, część – w osłupienie, inne mrożą krew w żyłach. Jest to pozycja godna polecenia dla osób czytających kryminały, interesujących się marginesem społecznym czy lubiących wejrzeć w głąb ludzkiej duszy w poszukiwaniu prawdy o naszej naturze, czasem – jak pokazują opisane historie – dość mrocznej.
http://tylkorelaks.pl/693-historie-kryminalne-wiek-xix-czesc-1-9788381190497.html
Historie, które przedstawiają Piotr i Karol Ryttelowie, zaskakują swoim bogactwem. Część wprawia w rozbawienie, część – w osłupienie, inne mrożą krew w żyłach. Jest to pozycja godna polecenia dla osób czytających kryminały, interesujących się marginesem społecznym czy lubiących wejrzeć w głąb ludzkiej duszy w poszukiwaniu prawdy o naszej naturze, czasem – jak pokazują opisane historie – dość mrocznej.
http://tylkorelaks.pl/693-historie-kryminalne-wiek-xix-czesc-1-9788381190497.html
wtorek, 3 października 2017
JOLANTA MARIA KALETA
❝(...) przy okazji włóczenia się po Górach Izerskich i przyległościach, może się uda wyjaśnić, czy ślady łap zostawiało dzikie zwierzę, czy była to zręczna mistyfikacja. W pierwszej kolejności jednak zajmie się Wzgórzem Buchholza i sprawdzi, czy w okolicy ktoś nie prowadzi dzikiej eksploracji. Pod pretekstem badania sprawy tajemniczych napaści na inwentarz, wypyta gospodarzy o obcych kręcących się po okolicy. Na ogół ludzie wszystko wiedzą, co dzieje się we wsi. ❞
Tajemnice, zagadki Dolnego Śląska. Tym razem Jolanta Maria Kaleta na tropie mitycznej „szczeliny jeleniogórskiej”, skrywającej ponoć bajeczne skarby ukryte przez Niemców pod koniec wojny.
Polecamy
https://aros.pl/ksiazka/pulapka-3
Tajemnice, zagadki Dolnego Śląska. Tym razem Jolanta Maria Kaleta na tropie mitycznej „szczeliny jeleniogórskiej”, skrywającej ponoć bajeczne skarby ukryte przez Niemców pod koniec wojny.
Polecamy
https://aros.pl/ksiazka/pulapka-3
piątek, 15 września 2017
Arno Giese - PREMIERA - 15.09. 2017!
Dzisiaj przypada premiera najnowszej książki Pana Arno Giese - "NA PILSKĄ NUTĘ... SPACERKIEM PO MUZYCZNEJ PILE".
Miasto zorganizowało spotkanie autorskie, na którym pojawić się mają przedstawiciele władz miasta Piła, muzycy opisani w książce oraz mieszkańcy.
Miasto zorganizowało spotkanie autorskie, na którym pojawić się mają przedstawiciele władz miasta Piła, muzycy opisani w książce oraz mieszkańcy.
środa, 13 września 2017
NICZYJ Prawdziwe oblicza bezdomnosci
Niczyj
Ona - bezpańska poetka,
on niczyj – bezdomny,
połączył ich park, ławka
i posiłek skromny.
Kilka pestek dyni,
słowa dla uśmiechu,
by wzajem dać sobie
drobnostkę - pociechę.
On – bezdomny samotnik,
lecz w sercu bogaty,
budził jej wyobraźnię,
słowem tworzył światy…I wizje - jak było,
a jak być powinno,
by w sercu i na ciele
nie było tak zimno.
Ona – oczyma wyobraźni,
z uśmiechem serdecznym
malowała ten świat,
godny i bezpieczny.
Już nawet na oknach
tiule wieszać chciała,
gdy straż miejska wpadła
i z parku ich wygnała.
Gdy w sercach kamienie,
w prawie same dziury,
morał by się przydał,
co uczy kultury.
Lecz przysłowie ludowe
trafnie temat ujmie,
że syty głodnego
nigdy nie zrozumie.
Ewelina Rubinstein przeprowadziła serię wywiadów z ludźmi bezdomnymi. Ich losy, marzenia, wspomnienia chwytają za serce, pobudzają do myślenia... Każdy, nawet wysoko postawiony obywatel, może nagle doświadczyć tego tragicznego losu. Czy jesteśmy świadomi,co powoduje, że z normalnego funkcjonowania w społeczeństwie, można zostać zepchniętym poza margines?
Premiera reportaży 31 października 2017 roku.
Ona - bezpańska poetka,
on niczyj – bezdomny,
połączył ich park, ławka
i posiłek skromny.
Kilka pestek dyni,
słowa dla uśmiechu,
by wzajem dać sobie
drobnostkę - pociechę.
On – bezdomny samotnik,
lecz w sercu bogaty,
budził jej wyobraźnię,
słowem tworzył światy…I wizje - jak było,
a jak być powinno,
by w sercu i na ciele
nie było tak zimno.
Ona – oczyma wyobraźni,
z uśmiechem serdecznym
malowała ten świat,
godny i bezpieczny.
Już nawet na oknach
tiule wieszać chciała,
gdy straż miejska wpadła
i z parku ich wygnała.
Gdy w sercach kamienie,
w prawie same dziury,
morał by się przydał,
co uczy kultury.
Lecz przysłowie ludowe
trafnie temat ujmie,
że syty głodnego
nigdy nie zrozumie.
Ewelina Rubinstein przeprowadziła serię wywiadów z ludźmi bezdomnymi. Ich losy, marzenia, wspomnienia chwytają za serce, pobudzają do myślenia... Każdy, nawet wysoko postawiony obywatel, może nagle doświadczyć tego tragicznego losu. Czy jesteśmy świadomi,co powoduje, że z normalnego funkcjonowania w społeczeństwie, można zostać zepchniętym poza margines?
Premiera reportaży 31 października 2017 roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
...............................
ciiiii....
tylko policzek szelest czyni
muskając jedwab poszewki..
ciii....
tylko policzek szelest czyni
muskając jedwab poszewki..
ciii....
Stołpce
Jakiś czas temu miałam przyjemność poznać się z panem Aleksandrem Janowskim.Nasze rozmowy oczywiście dotyczyły literatury w szerokim znaczeniu,ale poruszyliśmy również temat wydanych przez pana Aleksandra książek. Znałam wszystkie tytuły, czytałam recenzje,ale osobiście nie przeczytałam żadnej książki.Nie z przekory,czy niechęci do czytania,tylko ja nie lubię czytać kryminałów, przemoc jest dla mnie nie do przyjęcia i nie zamierzam kołatać sobie nią głowy w celach rekreacyjnych.Nie zraziło to pana Aleksandra,a wręcz przeciwnie...przesłał mi do przeczytania piękną historię, nigdzie jeszcze nie publikowaną i nie wydaną w żadnym wydawnictwie.
"Stołpce" to historia chłopaka, któremu przyszło urodzić się pod koniec wojny na Białorusi w polskiej rodzinie. Piękna historia rozwoju intelektualnego, samozaparcia,radości z życia,a jednocześnie świetny dokument o tamtych czasach. Polska Ludowa z jej kolorami i odcieniami,obraz niewyszukany,a jakże pociągający,bo pozwalający nam zobaczyć Polskę oczami młodego intelektualisty,ambitnego,rozumnego i całkiem zdrowo myślącego. Styl i kultura pisarska pana Aleksandra zachęciła mnie do zakupu jego książek i zamierzam je sobie wszystkie przeczytać. W sprzedaży są już dwie części: "Tłumacz - reportaż z życia" I i " Reportaż z życia" II.
Miła nowina...Biografia Pana Aleksandra doczeka się niebawem kontynuacji w części trzeciej :)))
Miła nowina...Biografia Pana Aleksandra doczeka się niebawem kontynuacji w części trzeciej :)))
Tak to jest, z każdego podwórka inny snop światła bije,a wszystkie rozjaśniają naszą historię:)
OPADANIE
Spadam w dół... Powoli... świadomie regulując prędkość.
Mam czas rozejrzeć się dookoła.
Mijam drwiny i kpinę pseudo przyjaciół.
Uśmiechają się nieszczerze, wystawiając zębiska
gotowe pokąsać.
Zahaczam o tak zwaną troskę....
Nie żebym miała coś przeciwko zatroskaniu (matka troszczy się o dziecko) , ale jest mi to zbyteczne.
Spadam...
I co.... w trosce o moje pośladki ktoś rozłoży siatkę na dole?
Lecę sobie i myślę o tym co na górze...
O ambicjach , planach , marzeniach...
Wiele tego było. Zrywy następowały w dość systematycznych odstępach.Serce wyrywało się z piersi gotowe do wyższych celów....... umysł spał... i spał.... i spał...
Fajnie tak sobie lecieć w ciemną pustkę.
Nic nie boli , nikt nie przeszkadza.
Tylko delikatny szum w uszach nuci zapomnianą melodię.
Jakieś tchnienie budzi nostalgię za młodością,
może nawet za marzeniami. Ale przemija.
Widocznie przecięły się nasze drogi gdzieś w czasoprzestrzeni...
Znowu jestem spokojna..
Spadam sobie delikatnie, zwiększając prędkość.
Szum w uszach miesza się z szumem fal , z trzepotaniem
ptasich skrzydeł w parku, z " Franią" która w monotonii
swych obrotów posiadała moc wyciszenia i uśpienia małej dziewczynki, wtulonej w kupkę prania, w zaparowanej łazience.
To szum wspomnień o przeszłości.
Dobra ona była, ale przeminęła...
Zamykam oczy....
Przemijam...
Mam czas rozejrzeć się dookoła.
Mijam drwiny i kpinę pseudo przyjaciół.
Uśmiechają się nieszczerze, wystawiając zębiska
gotowe pokąsać.
Zahaczam o tak zwaną troskę....
Nie żebym miała coś przeciwko zatroskaniu (matka troszczy się o dziecko) , ale jest mi to zbyteczne.
Spadam...
I co.... w trosce o moje pośladki ktoś rozłoży siatkę na dole?
Lecę sobie i myślę o tym co na górze...
O ambicjach , planach , marzeniach...
Wiele tego było. Zrywy następowały w dość systematycznych odstępach.Serce wyrywało się z piersi gotowe do wyższych celów....... umysł spał... i spał.... i spał...
Fajnie tak sobie lecieć w ciemną pustkę.
Nic nie boli , nikt nie przeszkadza.
Tylko delikatny szum w uszach nuci zapomnianą melodię.
Jakieś tchnienie budzi nostalgię za młodością,
może nawet za marzeniami. Ale przemija.
Widocznie przecięły się nasze drogi gdzieś w czasoprzestrzeni...
Znowu jestem spokojna..
Spadam sobie delikatnie, zwiększając prędkość.
Szum w uszach miesza się z szumem fal , z trzepotaniem
ptasich skrzydeł w parku, z " Franią" która w monotonii
swych obrotów posiadała moc wyciszenia i uśpienia małej dziewczynki, wtulonej w kupkę prania, w zaparowanej łazience.
To szum wspomnień o przeszłości.
Dobra ona była, ale przeminęła...
Zamykam oczy....
Przemijam...







