MAŁGORZATA MOSSAKOWSKA-GÓRNIKOWSKA
Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa UW, warszawianka, urodziła się i spędziła pierwsze lata życia na Saskiej Kępie . Autorka książki "Pani Nela z Saskiej Kępy"
Autorka z czytelnikami spotka się - 28.10. (piątek) godzina 11:30 – 12:3
środa, 12 października 2016
Anna Wysocka-Kalkowska na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie
ANNA WYSOCKA-KALKOWSKA
autorka książek "Kiedy wiosna nie nadchodzi" oraz "Moje życie bez ciebie"
Z autorką czytelnicy będą mogli spotkać się już 28.10. (piątek) godzina 16:00 – 18:00
Autorka o sobie
"Każdego dnia rano spoglądając na świat budzi się we mnie taki niewymowny lęk przed tym, ze nie zdążę opisać tego co widzę przez okno, że pogubię zdania, które właśnie układam w głowie …. Od wielu lat z niewymowną przyjemnością opisuję więc wszystko co mnie otacza zapachy, smaki, kształty, uczucia, emocje.
Pamiętam jak bardzo dawno temu mój przyjaciel, który właśnie wybierał studia spojrzał na mnie pytając czy wiem po co się urodziłam. Odpowiedziałam urodziłam się by pisać.
Drodzy Państwo przedkładam Wam dzisiaj moją pierwszą książkę wierząc, że wywoła ona u Was sporo pozytywnych emocji. Kiedy Wiosna nie nadchodzi jest opowieścią o miłości do ludzi i miejsc, jest opowieścią o przyjaźni ze starszym człowiekiem, o tym jak wielką rolę w życiu może odgrywać rodzeństwo. Jest przedstawieniem smaków, zapachów i barw otaczającego nas świata, których tak często nie dostrzegamy w codziennym życiu
autorka książek "Kiedy wiosna nie nadchodzi" oraz "Moje życie bez ciebie"
Z autorką czytelnicy będą mogli spotkać się już 28.10. (piątek) godzina 16:00 – 18:00
Autorka o sobie
"Każdego dnia rano spoglądając na świat budzi się we mnie taki niewymowny lęk przed tym, ze nie zdążę opisać tego co widzę przez okno, że pogubię zdania, które właśnie układam w głowie …. Od wielu lat z niewymowną przyjemnością opisuję więc wszystko co mnie otacza zapachy, smaki, kształty, uczucia, emocje.
Pamiętam jak bardzo dawno temu mój przyjaciel, który właśnie wybierał studia spojrzał na mnie pytając czy wiem po co się urodziłam. Odpowiedziałam urodziłam się by pisać.
Drodzy Państwo przedkładam Wam dzisiaj moją pierwszą książkę wierząc, że wywoła ona u Was sporo pozytywnych emocji. Kiedy Wiosna nie nadchodzi jest opowieścią o miłości do ludzi i miejsc, jest opowieścią o przyjaźni ze starszym człowiekiem, o tym jak wielką rolę w życiu może odgrywać rodzeństwo. Jest przedstawieniem smaków, zapachów i barw otaczającego nas świata, których tak często nie dostrzegamy w codziennym życiu
Dominika Czajka na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie
DOMINIKA CZAJKA
Z autorką książki "Królowa kokonu" czytelnicy będą mogli się spotkać 27.08.10. (czwartek) godzina 15:00 – 16:00
Z autorką książki "Królowa kokonu" czytelnicy będą mogli się spotkać 27.08.10. (czwartek) godzina 15:00 – 16:00
Stefania Jagielnicka na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie
STEFANIA JAGIELNICKA
(ur. 14 marca 1951 w Bytomiu) – polska dziennikarka, poetka i powieściopisarka, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, mieszkająca w Wiedniu.
Z czytelnikami autorka spotka się już 29.10. (sobota) godzina 12:00 – 13:00 oraz 30.10. (niedziela) godzina 15:00 – 16:30
(ur. 14 marca 1951 w Bytomiu) – polska dziennikarka, poetka i powieściopisarka, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, mieszkająca w Wiedniu.
Z czytelnikami autorka spotka się już 29.10. (sobota) godzina 12:00 – 13:00 oraz 30.10. (niedziela) godzina 15:00 – 16:30
piątek, 30 września 2016
RIESE. Tam gdzie śmierć ma sowie oczy" - Jedenasta powieść Jolanty Marii Kalety
Jolanta Maria Kaleta to pisarka z dużym doświadczeniem: ma na koncie cały szereg książek, które w konwencji dramatu sensacyjno-kryminalnego przedstawiają różne zdarzenia historyczne, przeważnie z Dolnego Śląska.
Dramatem sensacyjno-kryminalnym, z akcentem na dramat, jest również jej najnowsza powieść „Riese”. Autorka porusza w niej wątki historyczne (od wydarzeń II wojny światowej, przez pierwsze lata powojenne, po czas po przełomie 1989 roku) i moralne (postawy mieszkańców tamtego rejonu, ludzkie dylematy, szlachetność i odwaga vs. najstraszniejsza zdrada). Wszystko wplecione w wartką akcję, z ogromną znajomością historii i realiów życia na tzw. Ziemiach Odzyskanych, których mieszkańcy – i ci rdzenni, i ci „zza Buga”, przesiedleńcy – musieli żyć w ogromnym napięciu na pograniczu nie tylko politycznym, ale i kulturowym. Spod sprawnego pióra autorki wyłaniają się wyraziste postacie bohaterów wplątanych w intrygę z finałem nie tylko powodującym zaskoczenie czytelnika, ale i skłaniającym do zadumy nad najciemniejszymi zakamarkami ludzkiej duszy.
Autorka wyrazistą kreską – jak mówi się o pracach graficznych – maluje przed oczyma czytelnika niebywały dramat, jakiego doświadczała w tamtych czasach niejedna zapewne rodzina.
Mnie zachwyciło w tej książce to, że nakładają się na siebie dwa dramaty: kameralny kilkorga głównych bohaterów i wręcz epicki Polaków, Niemców i Rosjan tworzących w powojennej rzeczywistości Gór Sowich (gdzie w tle widzimy zamek Książ i podziemne labirynty) mieszankę zaiste wybuchową.
Trzeba sięgnąć po tę książkę, bo jest w niej mnóstwo prawdy – i tej historycznej, i tej z głębi ludzkiej duszy.
Janusz Sigismund
czwartek, 29 września 2016
"Bez wyboru" Leny Nowicz - książka jakże aktualna w obecnym czasie.
Czasem trudno jest zebrać siłę, by mówić. Mówić o problemie kobiet, którym zabiera się prawo do decydowania o własnym ciele, do dokonywania wewnętrznych, prawie zawsze dramatycznych decyzji. Co począć z powstałym nie z ich winy, ale pociągającym za sobą szereg konsekwencji i druzgocących ich spokój ducha problemem, jakim jest niechciana, wymuszona ciąża, wynikła z gwałtu lub/i zagrażająca życiu matki.Sprawa na wskroś drażliwa, bo na szali stawia się życie poczętego człowieka...
"W dzisiejszych czasach kwestia aborcji wciąż wywołuje wiele burzliwych emocji, ma zwolenników, ale przede wszystkim zagorzałych przeciwników dlatego gorąco polecam książkę pt. „Bez wyboru” gdyż mam nadzieję, że po jej przeczytaniu niejedna osoba będzie mogła sama odpowiedzieć sobie na pytanie, czy usuwanie ciąży powinno być legalne, czy też wszystkie dzieci, nawet te niechciane, trzeba urodzić."
Polecam książkę Leny Nowicz - "Bez wyboru"
http://tylkorelaks.pl/26-bez-wyboru-9788379000975.html
czwartek, 22 września 2016
Justyna Ewelina Depta na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie. Od 27 do 30 października. Zapraszamy
JUSTYNA EWELINA DEPTA
Justyna Ewelina Depta: Urodziła się 15 kwietnia 1990 roku w Środzie Śląskiej. Skończyła studium policealne na kierunkach technika administracji oraz technika obsługi turystycznej. Interesuje się muzyką, turystyką i oczywiście literaturą. Pisanie od zawsze było jej największa pasją. Odkąd pamięta zawsze lubiła wymyślać różne historie, które potem przenosiła na kartki papieru.
Z czytelnikami spotka się 27.10. (czwartek) godzina 13:00 – 14:00
Justyna Ewelina Depta: Urodziła się 15 kwietnia 1990 roku w Środzie Śląskiej. Skończyła studium policealne na kierunkach technika administracji oraz technika obsługi turystycznej. Interesuje się muzyką, turystyką i oczywiście literaturą. Pisanie od zawsze było jej największa pasją. Odkąd pamięta zawsze lubiła wymyślać różne historie, które potem przenosiła na kartki papieru.
Z czytelnikami spotka się 27.10. (czwartek) godzina 13:00 – 14:00
Subskrybuj:
Posty (Atom)
...............................
ciiiii....
tylko policzek szelest czyni
muskając jedwab poszewki..
ciii....
tylko policzek szelest czyni
muskając jedwab poszewki..
ciii....
Stołpce
Jakiś czas temu miałam przyjemność poznać się z panem Aleksandrem Janowskim.Nasze rozmowy oczywiście dotyczyły literatury w szerokim znaczeniu,ale poruszyliśmy również temat wydanych przez pana Aleksandra książek. Znałam wszystkie tytuły, czytałam recenzje,ale osobiście nie przeczytałam żadnej książki.Nie z przekory,czy niechęci do czytania,tylko ja nie lubię czytać kryminałów, przemoc jest dla mnie nie do przyjęcia i nie zamierzam kołatać sobie nią głowy w celach rekreacyjnych.Nie zraziło to pana Aleksandra,a wręcz przeciwnie...przesłał mi do przeczytania piękną historię, nigdzie jeszcze nie publikowaną i nie wydaną w żadnym wydawnictwie.
"Stołpce" to historia chłopaka, któremu przyszło urodzić się pod koniec wojny na Białorusi w polskiej rodzinie. Piękna historia rozwoju intelektualnego, samozaparcia,radości z życia,a jednocześnie świetny dokument o tamtych czasach. Polska Ludowa z jej kolorami i odcieniami,obraz niewyszukany,a jakże pociągający,bo pozwalający nam zobaczyć Polskę oczami młodego intelektualisty,ambitnego,rozumnego i całkiem zdrowo myślącego. Styl i kultura pisarska pana Aleksandra zachęciła mnie do zakupu jego książek i zamierzam je sobie wszystkie przeczytać. W sprzedaży są już dwie części: "Tłumacz - reportaż z życia" I i " Reportaż z życia" II.
Miła nowina...Biografia Pana Aleksandra doczeka się niebawem kontynuacji w części trzeciej :)))
Miła nowina...Biografia Pana Aleksandra doczeka się niebawem kontynuacji w części trzeciej :)))
Tak to jest, z każdego podwórka inny snop światła bije,a wszystkie rozjaśniają naszą historię:)
OPADANIE
Spadam w dół... Powoli... świadomie regulując prędkość.
Mam czas rozejrzeć się dookoła.
Mijam drwiny i kpinę pseudo przyjaciół.
Uśmiechają się nieszczerze, wystawiając zębiska
gotowe pokąsać.
Zahaczam o tak zwaną troskę....
Nie żebym miała coś przeciwko zatroskaniu (matka troszczy się o dziecko) , ale jest mi to zbyteczne.
Spadam...
I co.... w trosce o moje pośladki ktoś rozłoży siatkę na dole?
Lecę sobie i myślę o tym co na górze...
O ambicjach , planach , marzeniach...
Wiele tego było. Zrywy następowały w dość systematycznych odstępach.Serce wyrywało się z piersi gotowe do wyższych celów....... umysł spał... i spał.... i spał...
Fajnie tak sobie lecieć w ciemną pustkę.
Nic nie boli , nikt nie przeszkadza.
Tylko delikatny szum w uszach nuci zapomnianą melodię.
Jakieś tchnienie budzi nostalgię za młodością,
może nawet za marzeniami. Ale przemija.
Widocznie przecięły się nasze drogi gdzieś w czasoprzestrzeni...
Znowu jestem spokojna..
Spadam sobie delikatnie, zwiększając prędkość.
Szum w uszach miesza się z szumem fal , z trzepotaniem
ptasich skrzydeł w parku, z " Franią" która w monotonii
swych obrotów posiadała moc wyciszenia i uśpienia małej dziewczynki, wtulonej w kupkę prania, w zaparowanej łazience.
To szum wspomnień o przeszłości.
Dobra ona była, ale przeminęła...
Zamykam oczy....
Przemijam...
Mam czas rozejrzeć się dookoła.
Mijam drwiny i kpinę pseudo przyjaciół.
Uśmiechają się nieszczerze, wystawiając zębiska
gotowe pokąsać.
Zahaczam o tak zwaną troskę....
Nie żebym miała coś przeciwko zatroskaniu (matka troszczy się o dziecko) , ale jest mi to zbyteczne.
Spadam...
I co.... w trosce o moje pośladki ktoś rozłoży siatkę na dole?
Lecę sobie i myślę o tym co na górze...
O ambicjach , planach , marzeniach...
Wiele tego było. Zrywy następowały w dość systematycznych odstępach.Serce wyrywało się z piersi gotowe do wyższych celów....... umysł spał... i spał.... i spał...
Fajnie tak sobie lecieć w ciemną pustkę.
Nic nie boli , nikt nie przeszkadza.
Tylko delikatny szum w uszach nuci zapomnianą melodię.
Jakieś tchnienie budzi nostalgię za młodością,
może nawet za marzeniami. Ale przemija.
Widocznie przecięły się nasze drogi gdzieś w czasoprzestrzeni...
Znowu jestem spokojna..
Spadam sobie delikatnie, zwiększając prędkość.
Szum w uszach miesza się z szumem fal , z trzepotaniem
ptasich skrzydeł w parku, z " Franią" która w monotonii
swych obrotów posiadała moc wyciszenia i uśpienia małej dziewczynki, wtulonej w kupkę prania, w zaparowanej łazience.
To szum wspomnień o przeszłości.
Dobra ona była, ale przeminęła...
Zamykam oczy....
Przemijam...












